Po dotarciu do Zarytego czekamy na Janioła. Ja robię kapliczkę.
Cofee&beer-time.
Całkiem fajna knajpa i...
...niedroga.
Na zielonym na Luboń.
Renia, Janioł i ukryta Justyna. Pikny babiniec :D
Pogoda taka sobie.
Przed nami cel.
Oooooo prawdziwek :D
tak mnie ciągnie do gór, jak Janioły do chmur :D
Zielono mi :D
Poziomeczki... mniam :D
Żeby nie było, to Justyna go znalazła :D
Na Luboniu krótkie spotkanie z Matem :D
Przy najsłynniejszym stole w Beskidach :D
Trza to oprawić :D
Janioł w pozycji horyzontalnej ;)
Widoki powalają na kolana :D
Janioł i Xaga prawie jak na plaży :D
Dwaj moderatorzy :D
Justyna i Chemica.
Pan kierownik :D
Ostre to jest??? To można ciąć łby :D
Renia próbuje wykonać wyrok na Chemicy :D
Grejfrutówka-time :D
Sielanka ;)
Dziewczyny zwiedzają pięterko.
Łaaaaaaaaaaaaaaaa :D
Xaga i Chemica poszły na stronę :D
Najnowszy nadajnik sieci play :D
Pierwszy atak na Kierownika :D
Zadowolony Kris wraca ze sławojki :D
"Czego te baby ode mnie chcą???" :D
Biedroneczka :D
Masaż pleców. I Ty Janioł mi to doradzałaś przed wypadem :P
Bujanie w obłokach.
Dla każdej z naszych pań kawałek Kierownika :D
Gruppen sex... znaczy fotka grupowa :D
Chyba tu nie raz wrócimy ;)
Kierownik postanowił nakarmić harem :D
Schodzimy żółtym...
Nie jest łatwo...
W dół i do góry...
I ostro w dół...
Ufff najgorsze już za nami...
Spotykamy gaździnę z Rabki.
Beskidy, Beskidy, Beskidy...
Sianokosy. Ehh walnąłby się człowiek do takiego snopka i spaaaaał :D
Jezusicku jak tu piknie :D
A chcesz z kija ??? :D
Czuby w trawie :D
I ostatnie spojrzenie za siebie na Luboń i chmury :D