Zahaczyliśmy także o hodowlę kotów: http://underleyhall.pl . Tutaj najstarsza kotka, zwana Bestią.
Maleństwo przy wejściu na balkon.
W swoim żywiole.
Tu wskoczyć, tu podrapać.
I zbadać cały teren.
Maleństwa z najnowszego miotu. Niedawno dopiero oczka otworzyły.
Wszędzie ich pełno
Ode mnie jeszcze się nie wyrywa, ale po chwili zaczął.
Dwa tricolory: Nonni i Nadire, ale który jest który nie byłem w stanie zapamiętać.
Ciągłe zabawy
A to mamusia na pierwszym planie.
Wpatrują się w światło lasera rzucane na ścianę, a potem ganiają za nim jak głupie ;)
Ja z Rumbą - kotem syberyjskim.
Jedzenie dają! :)
Syberyjski
Ponoć bardzo lubi przytulać się do butów. Do moich też.
A Metruś nadal śpi smacznie.
Słodki :)
Spotkanie z Tomusiem i Marcinem. Kolacja w chińskiej restauracji pod hotelem Mariott.
Marcin
Kasia, Marcin, Tomuś. Gdzieś w korytarzach Dworca Centralnego.
Zmieniliśmy lokal. Teraz gdzieś w Złotych Tarasach.
Tomek i Marcin.
Ciasto Marchewkowe w Złotych Tarasach.