Zima w Melbourne.
Ale jak widać, liście jeszcze są.
Kwiaty też.
Wiktoriańskie domki, których w Melbourne dużo.
W taką pogodę najlepiej położyć się w jakimś miłym miejscu i spać.
Zwłaszcza, że sprytnie zgromadziłam zapasy na zimę.
Druga opcja na zimową pogodę to kawa w "Arcades" - alejkach prowadzących przez wnętrza budynków handlowych.
Można albo schować się w bluzie Taty
...albo odwrócić się i poznawać świat wszystkimi zmysłami.
A tu...
...kilka zimowych...
krajobrazów...
z nadmorskiej St Kildy...
Szaro...
spokojnie...
sennie...
i zimowo.
Do zobaczenia wiosną.