Serce miasta: Flinder's Station, czyli dworzec kolejowy.
Naprzeciw dworca - Federation Square, miejsce spotkań i ulicznego performancu.
Pan w kamizelce "performuje", naśladując wszystkich przechodzących...
... i rzucając metalowymi talerzami.
Na ulicy można zarabiać graniem na instrumentach...
...albo grą w szachy. Ta dziewczyna ogrywała wszystkich po kolei.
Tak wyglądał Sylwester w Melbourne.
City w Sylwestra.
Wschodząca gwiazda Melbourne.
Kiedy słońce schowało się za horyzontem...
... przyszedł czas na główną atrakcję wieczoru: fajerwerki
A to sobota w Fitzroy Gardens. Styczeń nie ma "r", a tu proszę bardzo, żenią się.
A może jednak ma... :)
Najstarszy budynek w Australii - Cook's Cottage, czyli dom rodziców Jamesa Cooka, z 1750 r.
Oranżeria w Fitzroy Gardens.
"Woda z odzysku" to bardzo popularne hasło w Melbourne.
Australijczycy z niewiadomych przyczyn uwielbiają przedmioty popularne i traktują je trochę jak pomniki.
No bo, szczerze mówiąc, skąd brać tych kandydatów na pomniki.
Studenckie klimaty przed Victoria State Library
Nasz środek lokomocji w Melbourne. Prezentowany przez lokalną modelkę.
Jedna z uliczek w South Yarra, naszej przemiłej dzielnicy.
Także w naszej przemiłej dzielnicy - Royal Botanic Gardens.
Białe mewy i czarny łabędź.
Piękne chwile dnia - drzemka na trawie.
A tutaj - typowa uliczka w city.
St Kilda - najbardziej wakacyjna dzielnica w mieście.
Tu obowiązują klapki i kostiumy kąpielowe.
Z St Kildy zrobiliśmy sobie w styczniu wycieczkę rowerową wzdłuż plaży.
Samotny rowerzysta.
I tajemniczy nieznajomy napotkany na plaży.
Australia Day, 26 stycznia. Święto zasiedlenia Australii przez Europejczyków. Przez główny most w mieście przeszła Parada Wszystkiego:
Policjantów,....
...kowbojów,...
...tancerek z Bollywood,...
....Szkotów,...
... chyba nie skłamię, jeśli powiem: Azjatów...
... różnych plemion z... Oceanii??...
Na miejską zabawę trzeba się porządnie odstawić.
Inni nie byli gorsi.
Ta flaga to na pewno w tę stronę?
Orkiestra od góry...
... i od dołu.
I parę zdjęć z okolic naszego mieszkania.
Mieszkamy w dwupiętrowym budynku.
Na pierwszym piętrze.
Nasz duży pokój
i... nasz duży pokój
Kuchnia
i sypialnia.
A to widok z bramy. See you in Melbourne.