Pierwszy "duży mecz" Australian Open. Rozstawiony z numerem drugim Nadal kontra Peter Luczak (AUS). Przez otwarty dach stadionu nagle zaczął padać deszcz...
Dach zasunięto, a na kort wbiegła Grupa Porządkowa ze szmatkami.
Za parę minut kort był gotowy do gry.
I zaczął się mecz.
Australijczyk rozpoczął agresywnie.
W pierwszym secie niewiele odstawał od Nadala.
Ale ostatecznie przegrał 6:7
W drugim secie Nadal wziął sobie do serca usłużne wskazówki kibiców: "You can do it!" i "Go, Rafa!"
I ten set należał do niego.
Spod przymrużonych powiek spokojnie obserwował, jak przeciwnik opada z sił...
Luczak jeszcze próbował...
... ale widać było, że się poddaje.
Nadal - zwycięstwo w trzech setach (7:6, 6:1, 6:4)
Trybuny szalały... No dobrze, może nie szalały, ale to taki piękny dziennikarski zwrot.
Wasi komentatorzy.