królestwo strzyżyka
strzyżyk / Troglodytes troglodytes / Troglodyte mignon - maleństwo niewiele większe od zniczka czy mysikrólika
na początku po prostu mi się przyglądał ...
... a potem zaczęło się przedstawienie
pierwszy akt jakby nieśmiałym głosikiem, kilka skromnych ruchów skrzydełkami ...
... i sus w gąszcz
odsłona druga - nieco bardziej burzliwa
spojrzenie z ukosa
i popis właściwy - kucanie, machanie skrzydełkami, podskakiwanie
no i ten zadarty ogonek
strzyżyki opuszczają go tylko wtedy, gdy spokojnie sobie żerują
jeszcze jedna groźna poza
i odlot - a ja pod ogromnym wrażeniem - nie mogę się ruszyć z miejsca i bardzo dobrze ...
... bo niespodziewanie pojawił się na drzewie obok ...
... i zaraz odleciał ...
.... by pojawić się na ulubionej gałązce ...
... i zacząć swój kucany taniec od nowa.
Strzyżyki mają dość solidną budowę kości jak na takie kruszyny.
najwyraźniej zamykają oczy w trakcie wojennego tańca :)
w pewnej chwili doszłam do wniosku, że strzyżyk jest wszędzie, a ja powinnam mieć szyję jak sowa - obrót o 180 stopni niezbędny - byłam osaczona ...
no i teń śpiew - bardzo głośny, myślę, że słyszalny na 200 - 300 metrów!!!
jednakowo donośny z góry i z dołu
;)
to z języczkiem ;)
ostatni rzut okiem ...
no i wreszcie się rozstaliśmy, ale ja wciąż mam nadzieję na kolejne spotkanie :)