najwyższy na wyspie punkt widokowy - Peñas del Chache - ok. 700 m. n.p.m. Na horyzoncie widać wulkan Monte Corona , a u jego stóp urocze miasteczko - Haría
no i oczywiście rewelacyjny zjazd... na klaksonie! Droga dwukierunkowa, jedno pasmo, pobocza brak.
Jameos del Agua - powulkaniczna grota
w jeziorku żyją centymetrowe, białe raczki - mieszkańcy głębin oceanu
cangrejos ciegos - białe raczki
grota jest zagospodarowana - projekt Cezara Manrique
Przekrój przez grotę: po lewej od góry wejście, jeziorko ze ślepymi raczkami z głębin, wyjście przez zaaranżowaną lagunę. Na górze mieści się muzeum wulkanologii i centrum badawcze - monitoring aktywności wulkanicznej Wysp Kanaryjskich. W latach 60-tych było w tym miejscu ogromne, dzikie wysypisko śmieci...
ogród pełen kaktusów stworzony przez Cezara Manrique w wyrobisku starego kamieniołomu, w oddali widać miasteczko Guatiza
Z podobnych kaktusów (tuno indio) robi się tam REWELACYJNE powidła :)
ogród pełen kaktusów stworzony przez Cezara Manrique w wyrobisku starego kamieniołomu
Jardín de cactús, na horyzoncie molino de viento - tym sposobem nieustanny wiatr przez większą część roku przydawał się do czegoś
wnętrze starego młynu
no i oczywiście te toalety... Już dla samych oznaczeń warto odwiedzić ;)
duża część okazów to gatunki endemiczne, ale są też afrykańskie :)
między kolcami buzuje życie ... i śmierć...
Malpaís de la Corona - nieprzyjazna kraina powstała w wyniku erupcji wulkanu La Corona
kolejna grota wulkaniczna w 7-kilometrowym korytażu - Cueva de los Verdes - wejście/wyjście
tędy płynęły kiedyś potoki gorącej lawy
w dole - odbicie w wodzie; sprawia wrażenie przepaści
świetna akustyka sprawia, że w tym miejscu organizuje się koncerty, miejsc starcza na ok. 600 osób
północne wybrzeże
Mirador del RÍo - ten punkt widokowy był kiedyś bazą artyleryjską
Isla Graciosa i jej malutki port, to kolorowe to znów salinas (odzysk soli z wody morskiej)
tu widać wszystkie wysepki: La Graciosa, Montaña Clara i Alegranza
Monte Corona
Mirador de Guinate - punkt widokowy na wyspę Graciosa, kilkusetmetrowe urwisko to Riscos de Famara
Haría - miasto tysiąca palm
leży u stóp wulkanu La Corona
gdy narodziła się córka, sadzono palmę, gdy narodził się syn - dwie
prywatny ogród, nie mięliśmy tu wstępu, a szkoda...
niesamowite drzewo, nie udało mi się go jeszcze zidentyfikować...
zmarłych rzadko grzebie się w ziemi, jest zbyt twarda
z serii Juguetes del viento - zabawki wiatru - projekt Cezara Manrique
Parque eolico - kształty wyrzeźbione przez wiatr
pożegnanie z wyspą szczęśliwą
cafe con leche