Pobudka Moskwa! (Zdjęcie z hotelu - 16 piętro)
Metro 2009.
Kto nie zna cyrylicy, i tak wie: Czi-ken Mak-nag-gets.
Cztery pasy w każdą stronę. Normalka przecież.
Największy billboard niczego, jaki w życiu widziałem.
Rzekę Moskwa sponsoruje Nikon.
Żartowałem... przecież wiadomo że sponsoruje ją woda.
Niby ruiny budynku, niby plac z gruzem, ale reklamować trzeba.
Znalazłem nawet puste miejsce w centrum.
Plac Czerwony
Szykuje się niezła impreza wieczorem. Niby nie okrągła rocznica, ale 1941-szy trzeba uczcić!
Niby Żołnierze Maryjni...
A to zwykli. Partyjni.
Jedna trzecia centrum handlowego.
Żołnierze na Kremlu pilnują ognia, a ich pilnuje łańcuch.
Brama Kremla
Biuro Snowball (urządzone w willi, która kiedyś należała do znanego architekta-rzeźbiarza). Zdejmowanie butów - w/g mnie dobry zwyczaj.
Niby nic...
Żarcie za darmo. Od firmy. Codziennie. Bez limitów. OMFG!
Nawet lodówka firmowa.
Snowball prezentuje.