Ponieważ do oglądania nie było za wiele...
Skandynawskie światła uliczne po raz kolejny.
Panoramiczny widok spod muzeum.
Maszty, niebo, a Sprawa Polska.
Pan z pośladkami (zwany też Posejdonem), jako reprezentacja centrum Geteborga.
Tu chodzi o balkony. TE balkony.
Ay OK?
Zależy jak patrzeć...
...w lustro.
Szwedzki deszcz, a nie jakiś tam.
Panorama portu - jedyny widok, dla którego warto było.