Gotowi do wyjazdu
Na jeziorze Gull Lake już pełno rybaków
Rozładować samochód
ustawić namiot i wywiercić pierwsze dziury
W takim namiocie jest ciemno i osłąnia od wiatru, ale głównie chodzi o to, że można widzieć ryby w przerębli
David łowi od ponad 50-ciu lat. Jest doprawdy znawcą
Leo już złapał białą rybę, chociąz my nie widzieliśmy nawet jeszcze nic.
coraz więcej rybaków się zjeżdża
kolejne przeręble i nic :-(
ludzei wiercą kolejne dziury przenoszą się co pół godziny o kilka - kilkanaście metrów i nic nie bierze
dobrze, że namiot się przemieszcza dosyć łatwo, jak na sankach
w takim namiocie można siedzieć godzinami i wpatrywać się w przeręblę ... zaklinając ryby, żeby któaś chciała złapać przynętę ..
tak wygląda przerębla. widać w niej dosyć dobrze na 5- 6 metrów w głąb, szczególnie jeśli się ustawi namiot pod słońce
czasami można nawet widzieć dno, a ryby właśnie przy dnei żerują
opuszczamy Gull Lake z niczym. Jedziemy na Sylvan Lake. Tam ryby mniejsze, ale może któraś da się w końcu złapać.
no i wiercimy na Sylvan Lake
Acha, no i jest pierwszy (i niestety ostatni) szczupaczek
a teraz czyszczenie
to "urobek" Davida
A to prezent od Leo :-)