wszechobecne zupki w proszku
w Syczuanie świątynie pełnią rolę herbaciarni i tanich wegerestauracji
syczuański czyściciel uszu w akcji
uliczny grill w Chengdu
Lipcowe zaćmienie słońca - najdłuższe w 21 wieku. Niestety nad zachodnimi Chinami było pełno chmur...
...więc najlepiej było je widać w TV
Leshan - droga do największego posągu Buddy na świecie usiana licznymi mniejszymi posążkami
Budda z Leshan oblężony przez setki chińskich turystów
w lokalnych knajpkach w cenie jest zawarte wielokrotne zalewanie tej samej herbaty wrzątkiem
skalne grobowce z epoki Han (Mahao, okolice Leshan)
Kolekcja terakotowych arhatów w światyni Wuyou. Mniej udane eksponaty bywają mocno komiczne
tybetańskie kapucynki na świętej górze Emei przystosowały się do życia wśród pielgrzymów
Ze szczytu Emeishan (3100 n.p.m.) chmury widać od góry
Złota świątynia na szczycie Emeishan
Lokalna wersja schroniska górskiego
Stołówka jednego z klasztorów - warzywa do posiłku można wybrać sobie samemu
Tybetański Kangding aka Dardo - stolica regionu autonomicznego Garze
Doroczny targ koński w Tagong (3900 m n.p.m.) - koczownicy rozstawiają flagi modlitewne na wzgórzach
W 19 wieku Beihai było portem traktaktowym. Po kolonizatorach została podniszczała dzielnica europejska.
W prowincji Guangxi stożkowe kapelusze ciągle w modzie - marynarz w porcie Beihai
Weizhou. Skały wulkaniczne schodzą wprost do morza.
Piasek, morze, rafa, palma... Chińczycy, nie wiedzieć czemu, rzadko tu przyjeżdżają. Wolą się tłoczyć na plażach koło Beihai.
Weizhou. Kura zmoczona deszczem tropikalnym
owoce morza są niewątpliwie świeże, bo serwuje się je na żywo...
Małże-giganty można odławiać, ale i wygrzebywać z piasku na plaży
motor z przyczepą + parasol ogrodowy = taksówka
Francuscy misjonarze pozostawili na wyspie kilkuset katolików i eklektyczny kościół
Część wybrzeża pokrywa zastygła lawa wulkaniczna.