Mama - Mibla - ze swoją piątką maluchów - zdjęcie zapożyczone z bloga opiekunki http://ogonki.blogspot.com/2008/04/najwaniejsze-jest-niewidoczne-dla-oczu.html
Jedno z pierwszych zdjęć (ok 1,5 tygodnia) - zapożyczone z bloga opiekunki http://ogonki.blogspot.com/2008/04/dugo-nie-pisaam.html
23 kwiecień - 3 tygodniowa ślicznotka na rękach opiekunku - zdjęcie zapożyczone z http://ogonki.blogspot.com/2008/04/sesja-zdjciowa.html
Jedno ze zdjęć, dzięki którym Czesia (Nuka) rozkochała w sobie swoją panią :) - zapożyczone z materiałów opiekunki - http://ogonki.blogspot.com/
22 maj - Z bratem i przybraną siostrzyczką - zdjęcie zapożyczone z http://ogonki.blogspot.com/2008/05/dzisiejsza-rozmowa-adopcyjna-bya.html
Pierwszy dzień w nowym domku
Przytulamy się od razu :)
Mały Czarny Koteczek vs Wielki Niedobry Dywan
Czesia nie lubi stać spokojnie do zdjęcia :P
Coś jestem troszkę niewyraźna :D
Trzeba dobrze obwąchać każdy zakamarek nowego domku :)
Skoki to to co Czesiaczki lubią najbardziej :)
Dywan niedobry... trzeba go poskrobać :P
Chyba nowi państwo muszą zrobić remont :D
Po wyczerpującym pierwszym wieczorze najlepiej wcisnąć się pod ramię nowemu panu :)
Po tygodniu w nowym domku nadal myślimy, że jak państwa nie widać to kotka pewnie też :D
Tak. Czesia tam jest :P
Leżę sobie i precelkuje na fotelu...
Wolne było to zajęłam... a co?
Kontenerek dobry jest. Chroni Czesię przed Wielkim Zielonym Ogródkiem :D
Nie wyjdę! :D
Ulubione miejsce w sobotnim domku Czesiaka.
Szelki nosimy wszędzie poza głównym domkiem. Tylko trochę przeszkadzają w tualecie :P
Dopiero 3,5 miesiąca a jak się ładnie sama myje :D
Długi, szorstki języczek w akcji
Podobno pachnę swoją panią... dziwne...
Kociaczek obserwujący
Co tam brudny nosek... obserwacji nie można tak łatwo przerywać :P
Wspinaczkę trenujemy od wczesnych dni dziecięcych.
Ten co stworzył drzewa trafił w dziesiątkę :D
Puma na Bieżanowie
Hmm... żywica pachnie i przyciąga Czesie i mróweczki
Łups... To z drzew trzeba też umieć schodzić?! Ale jak to!?
Ciekawe po kim Czesia ma taki talent do wspinaczki wysokodrzewnej :D
Jak wskoczę Tomkowi na kolana i będę udawać wiewiórkę, to może ten golden retriever mnie nie zauważy...
Trenować trzeba w każdych warunkach. Karoru świetnie się nadaje na drzewo.
Ruchoma ścianka wspinaczkowa... czasem trzeba zawisąć na chwilę na jednej łapie :D
Czesia lat... tzn miesięcy równe 4 :)
Kicia w trawie
Siedzimy i obserwujemy :)
Woo coś fajnego widać
Dalibyście mi już spokój... ileż można pozować z profilu :P
Kocia wersja szermierki :D
Aaa... punkt dla floretu!
Czesia vs Floret
Polowanie
Może ja jestem ślimakiem? :D
Przebieramy nóżkami przed skokiem
Taa... ślimak floretowy jestem :P
Czesiak, czesiak wystaw nogi :D
Hm... jak zwykle wypatrzyła coś ciekawego :)
Don't leave me!
Mówiłam, że nie chcę żadnych zdjęć! 5,5 miesiąca to jeszcze za mało na pozowanie :P
Tak. Jestem magicznym, czarnym kotem czarownicy. A co?
Czesia transmutowana w nietoperza :D
Ja i moja pani często razem śpiewamy sobie Gorzkie Żale... jak mój imiennik :D
Tajna baza obserwacyjna Czesławy :)
Nazywam się Czesia. Mam 6 miesięcy i 2 dni. A to jest moje stanowisko pracowania. Pracuję sobie na pół etata w biurze. Przetestowywuję wytrzymałość papierków na podgryzowywanie!
Punkt obserwacyjny w kwiatowej dżungli.
Kfiatki nudne som, kiedy za oknem jest tyle interesujących rzeczuf.
W chłodne dni pracujem sobie na laptopie.
Klikam i wpisuję trudny kod :P
W nowym roku Pani też będzie mnie męczyła... uff
Gościnnie Ciocia Matylda w pozie tradycyjnego nielubienia Czesławki.
No nie róbże mi zdjęcia... stydzę się...
Czarna Czesława i jej Pani Czarownica
Zupełnie nie wiem czemu ciocia Matylda mnie nie lubi. Już 7 i pół miesiąca próbuję się z nią zaprzyjaźnić a ona ciągle taka uparta...
Mój kolega królik to tak nie może sobie zrzucać samochodzików z półeczki... szkoda
A tu tata kolegi królika. Też królik... :P
Rzadko spotykany widok :D
No dajcież mi spokój. Śpię przecież!
Księżniczka Czesława Czarna!
No i nikt mi nie podskoczy! ...no może poza Ciocią Matyldą, ale ona jest już duża.
Śpiący profil Czesiaka
Szorstkość języka popisowa ;)
hmm... muszę się jeszcze zastanowić...
Zaczyna mnie złościć to pstrykanie lampą po oczach... grrr
Tualeta :P
Języczek na wierzchu mam po Mamusi :)
Blee
To nie ja... To na pewno Ciocia Matylda wysypała cukier! Czesia jest niewinna!
Że what?!
I w drugą stronę :D
Rozciąganie podczas wieczornej tualety
Myjemy łapki żeby były czyste... :D
Mlask :P
No kurna idź już sobie... daj mi spać!
Księżniczka na poduszeczce
Pan doktor niedobry zrobił Czesi operację... i transmutował w smoka!
Ubranko zielone... podobno najnowszy krzyk mody pooperacyjnej.
Coś Ci się niepodoba w moim smokowym przebraniu? Karnawał jest!
No dobra... mi też się nie podoba... krempowywuje mi ruchy :/
Buuu... kiedy mi to zdejmiecie?
Ostre odbicie :P
Hmm... wywiad? No nie wiem...
Od niedawna mamy nowe biuro, a w nim wypasione, czesiakowe stanowisko pracy - szeroki parapet nad kaloryferkiem i mój ulubiony czerwony kocyk.
Joł joł! Za 3 tygodnie kończę 1 rok, więc należał mi się ten awans, nie?
Czasem trochę mi się nudzi w tej pracy... szczególnie wieczorami, jak za oknem nie widać już ptaszków.
Najlepsze co można poradzić na nudę - spać, spać i jeszcze raz spać!
Wiosenna Czesio-godzira :P
Spacerek byłby fajniejszy bez smyczki...
Ruszać się będę, nie pozować!
Czesiaki wolą cień!
Pan Przytulający Czesiaka
Taaa... pan zapomniał co miał powiedzieć... dobrze że sobie na dłoni napisał.
Miał być spacer, a nie jakaś sesja, czy coś...
Nie dam Ci już buzi! Dostałeś już 2! :P
Spacer mówię! Nie zdjęcia!!
Pozowanko... taaa... a co ja będę z tego mieć?
Woooooaaah ale fajowska mucha!!!
Udam, że śpię i zasłonie Panią... ona w końcu nie lubi być na zdjęciach :P
Pani jest czasem niezłym leżakiem obserwacyjnym.
Czesiak jest zdecydowanie przedstawicielką Tacgnol'i :D
Drzewko moje, jak dawno mnie tu u Ciebie nie było :D
Trzymajcie mnie bo będę atakowała!
W końcu ta wiosna przyszła i mogę się pobawić z Panem w ogródku :)
Dobrze, że można się schować za pana nogami... ogródki czasem straszne som!
Mrówka, dżdżownica, mucha... strasznie jakieś niemrawe te żyjątka... chyba jeszcze za zimno im jest.
Gościnnie w galerii wystąpią teraz moi szaleni koledzy z podwórka. Czarny Nos i Biały Nos :P
W przerwach między zabawą zachowywują się okropecznie nieprzyzwoicie. Nie wiem czy powinnam ich podglądać :P
Ciekawe czy Nosy są chłopcami czy dziewczynkami? :P Wygupiają się tak jakby mieli mniej lat niż ja :P
Legowisko Czesiakowe w strategicznym położeniu zimowym.
Fotel koło pieca jest mój! Tylko mój! hehehe...
Jestem już dorosła, więc może zacznę ćwiczyć pozowanie. Poza nr 1 - "Kocie spojrzenie na czerwonym dywanie" :P
W biurze mamy też parę koleżanek zamkniętych w akwarium. Fajne som, ale nic a nic nie chcom do mnie powiedzieć!
Pani mówi, że jedna taka duża ryba, o tam pod liściami - to koleżanka naszego programisty :D
Ciekawe czy fajnie byłoby tak sobie popływać z rybkami...
No i mamy dylemat... Z tych 3 Nosów tylko Czarny Nos pasuje do poprzednio obserwowanej dwójki... Biały Nosek rozpączkownoł się na dwa prawie białe: Pieszczocha i Chudego.
Ostatnio coś mi sie nie chce być już kotopsem... spodobało mi się naśladowanie jeżóf :P
Moja Pani to ostatnio mnie zdradza! Po kryjomu kupuje Nosom kitekaty... ale to pewnie przez tego malucha - Łapkę - co nam nie daje spać po nocach czasem... bo tak strasznie woła "Weźcie mnie do domku..." może go weźmiemy?
Nie dość że mnie wywożą na weekend do "rodzinki" to jeszcze nie dają spać!
Cały czas widzę was z tym aparatem! Sio!