wesola ekipa jedzie do Elku
rozpoznanie pokoju w bursie
zaczynamy przygotowania
Usmiechniety Piechur w pelnej gotowosci startowej
Jeszcze tylko kilka pamiatkowych zdjec i czas ruszac na odprawe techniczna...
skupiony Darek wsluchuje sie w bezcenne informacje od sedziego glownego
cale stado pedzi w strugach deszczu i sniegu ku punktowi drugiemu
Trzeci punkt kontrolny
rajd dla nas juz sie skonczyl... posilamy sie piwkiem i wymieniamy miliony uwag, kazdy wie najlepiej:)
regeneracyjna kolacyja na mecie rajdu
oto wszyscy, ktorym sie udalo ukonczyc rajd...
Burza lize rany;)
tyle skarpet zuzywa piechur na odleglosci okolo 85 km