To dopiero poczatek. Okolice Trzciannego. To moja pierwsza wyprawa na nowym rowerze:)
Gdzies jakis ciemny las. Zabieramy sie za zakladanie obozu.
Ten Zolw zawsze jest uśmiechnięty;)
Wynalazek naszego pomyslu. Z braku garnka uzylismy puszki w celu zagotowania pyz.
Obozowisko w pelni juz funkcjonuje... Chyba zreszta widac po minach...
Poranek. Trudny. Jak zwykle na wakacjach.
Rano puszki po piwie uzywalismy do zagotowania wody na kawe.
Zbieramy sie...
...i jedziemy dalej!
Piękny Pawel na bagnie. Sesja zdjęciowa.
Tyyyyllleeee blota bylo
Specjalnie dla Chmiela.
Twierdza IV
Wieża ciśnień w Osowcu