8h00 rano przed zawodami
Le stress monte ;p
Jeszcze przed startem a juz sa ranni - Frédéri zapomnial zawodniczych nart w Lyonie. Wiec wystartuje na innych, ktore nie pasuja do F1
Kijki tez nie chca wspolpracowac
Start 1-szy dzien - Les Clefs
Niewiele slonca...
Rozgrzewka
Na tle idoli Vincenta : Valery Chaix i Ludovic Pommeret
Zaraz samotnie wyrusze w gory zeby dopingowac "naszych" :)
Kadeci i juniorzy wystartuja nieco wyzej...
Frédéri - ten ostatni - sie rozgrzewa
Mijam Frédéri i ide z mlodymi na ich start
Corinne Favre - 1sza para damska
Chlopaki nadchodza...
Znajomy z Croix de Chamrousse
Nasi nadchodza
Ale sie pchaja
150 ekip na trasie oznacza tlok
Ciezko podchodzic w tlumie
Chlopaki napieraja ostro... Pierwsze raki za ploty :)
Kawalek Vincentowej glowy :)))
Ach, jacy oni piekni w tych kombinezonach :)
Coraz wiecej tras... 60 ekip przejechalo
Zjazd na maksa...
Mlodzi walcza...
Zjazd w swiezym sniegu jest lepszy niz po sladach...
Co za predkos :)))
Frédéri w pieknym stylu :)
Ostatnie podejscie w rakach... A na szczycie kibice
Zwyciezcy
Drugie miejsce... mlodziutcy chlopcy...
Trzecia ekipa
Juz ich widac !
Nadchodza...
Nareszcie sie doczekalam...
Po trzech podejsciach, 2 fragmentach w rakach...
Vincus jest glodny... bardzo glodny
Widac zmeczenie... Allez ! Ostatnie podejscie
115 ekipa
Chlopaki zjezdzaja z drugiej strony tej gory... a ja tedy... w sloneczku
Piekne widoczki
Samotny powrot na mete
Niebo sie zasnuwa
Ostatni zjazd
Manigod- tam byl start i meta... 150m do podejscia na butach
Podejscie na mete jest meczace
Jeszcze troszke...
Niektorzy juz nie moga sobie niesc nart... zmeczeni po 2200m D+
Jeszcze kilka metrow podejscia...
Arrivée tranquille
Moi zwyciezcy !