Otomińskie lenistwo Bona
Jeszcze tylko dmuchanie w balonik...
Wynik negatywny, możemy jechać.
O, patrzcie jaki chudy jestem!
Patrz Bono, tutaj coś jest!
Masz rację. Coś tu siedzi!
Początek pieszego odcinka.
Chwila oddechu...
... i znów nosimy nasze rowery na plecach :)
Robiąc to zdjęcie byłem całkowicie wyprostowany :)
Te fotki zacząłem robić z innymi ustawieniami. Wyszły o wiele lepiej, co tylko świadczy o tym, że warto używać pełnego manuala.
Ostatni, ale nie najgorszy - zakonspirowany agent obcego wywiadu (nie tego Obcego :D ), pseudonim operacyjny "Pieniek"