W oratorium porannym to jest moje królestwo :)
...Bo oratorium to tez czas na nauke
A po nauce... "Señorita, do ilu skaczemy?"
Lamiemy prawa grawitacji
"Nie, no az tak wysoka to ja nie jestem" :)
Parami, parami... Czy to sie nazywa "mdlec ze smiechu"?
Iiiiii... Kolanka w góre!
Manuelowi tez idzie calkiem niezle
Ble ble ble, mozecie sobie gadac, a ja i tak doskocze. Jasmin jak zwykle profesjonalnie
I na Malysza ;)
no, moze zostawmy bez komentarza...
A za czym ta kolejka?
Jak nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o sznura
I cóz ta minka znaczyc moze?
Druzyna jak sie patrzy. Od lewej: Juri, Kevin i Joel
Un buen jugador
W akcji
I raz, i dwa! (czyli nie ma jak popisy)
Bracia (ten mniejszy to nasz oratoryjny beniaminek, Fernando, nie da sie go nie lubic)
Naprawde, nie da sie go nie lubic :)
Czy to juz Mundial?
Joel wlasnie zadaje jedno ze swoich inteligentnych pytan (zostawaim sobie czas na odpowiedz)
A za kulisami zabaw szaleja fotografowie. Od lewej: Kevin, Mariana (jego siostra), (?), Annie
Omne trinum perfectum
"Ja chce z señorita Planeta" :)
Juri
Juri modelka
ufff, prosto z wybiegu
Sesja fotograficzna nie jest zadaniem latwym
...Ale czasem jakze owocnym!
A zaslonka ma na imie Noemí. Kochana i bardzo zdolna.
A któz to nam sie tam chowa?
O dwóch takich... :)
A teraz z señorita Planeta!* ( *objasnienie: dzieciaki bardzo szybko skojarzyly, ze "Aneta" to prawie to samo, co "planeta". I juz tak zostalo )
Blizniak-przerwa-blizniak. Nie ukrywam, ze to zdjecie nalezy do moich ulubionych
Jest klawo!