jak z bajki
A co to za królewna? Nie królowa... jednej z druzyn olimpijskich. Przy okazji swietnie tanczy. Niestety, imienia jeszcze nie znam.
Jasmin i jej piekne oczka. Ech, któz by sie nie zakochal!
Carlos to prawdziwy twardziel
Sebastian, jeden z pierwszych w oratorium porannym (byl...)
Yomira. Szalenie urocza, tanczy w zespole tanca folklorystycznego, jest siostrzenica zony naszego wolontariusza :)
Na zjezdzalni
I z nasza dyzurna spiewaczka, Katia. Badz madry i powierdz, ktora ladniejsza...
Jasmin, jedna z najstarszych w oratorium porannym, siostra Noemí.
Lisbeth, z naszej klasy w oratorium popoludniowym, zawsze sie upomina o buziaka w czólko, czasami z krzyzykiem :)
Jej mlodsza siostra, Jeraldine, taki maly diabelek ;) Kochany oczywiscie, gryzie tylko czasami ;)
Maricielo, tez z naszej grupki. Malo mówi, ale tez malo zadan robi. Trudno powiedziec, ze rozrabia, równie trudno, ze nie rozrabia. Ale trudno nie miec do niej sentymentu :)
Jest przede wszystkim urocza
Anthony José, gdzies mu tam zabków brakuje...
O wlasnie :)
Jego siostra, Alexandra
...Tylko czemu nie potrafie zrobic jej NAPRAWDE ladnego zdjecia??? No to przynajmniej widac, ze mówi
Ten po prawej to Jefferson. Przychodzi tez do oratorium Bartolomé Garelli w Kurt Beer. Ja tam moglabym spotykac sie z nim codziennie ;)
Jego brat, Junior. Lubie ich chyba jednakowo. Z Juniorem swietnie sie gra w kamien, nozyce i papier.
Od lewej: Bryit, Jeraldine i Carla. Papuzki nierozlaczki.
Od lewej: Roxana i ...Jejku, no przeciez pamietalam... W kazdym razie te diabelki to tylko udaja.
Joana. Moglam sie bardziej postarac robiac to zdjecie
Jeraldine i Tatiana. Tak, to ten czas na zabki ;)
Tatiana. Nawet dwie. I obydwie kochane
Jacqueline. Strasznie podpowiada jak robimy jakies zadania.
Takich zdjec moge robic tysiace.
Juana. Bardzo spokojna istotka, taka cicha sympatia zawsze podtrzymuje na duchu.
Luis
Marcos i Angie
Becsabe
Michael. Jeden z najstarszych, zaangazowany w zycie Bosconii, a niedlugo uczen kolegium salezjanskiego (ale przy innej placówce salezjanskiej w Piura). Przychodzi do oratorium w czasie wolnym od pracy na bazarze.
Tego chlopca nie znam, ale zdjecie warte bylo umieszczenia. Jest pomalowany z okazji rozpoczecia olimpiady sportowej.
Tych tez moze kiedys poznam.
Zastanówmy sie chwilke... Chyba Edison
Mercedes. Przynajmniej to imie woli. Tutaj kazdy ma dwa tak samo wazne i na równi uzywane, zalezy ktore sie bardziej podoba. Drugie imie tej dziewczynki to Yaritza. A nalezy do naszych ulubionych oratorianek.
Od lewej: Anay i Lourdes (kolekcjonujemy sanktuaria maryjne, moze ktos nazwie córke Claromontana...) ;)
Gdzies dojrzany, zamyslony, moze kiedys poznam.
Edson, kuzyn Michaela, ministrant i czlonek ekipy porzadkowej, swietny kompan do rozmów, zartów, chetny do pomocy i do przytulenia tez.
Spojrzenie pod slonce. tego dnia nie zalowalo promieni.
Z calego serca :)
Dzien oratorium wszystkim przypadl do gustu
A to juz chocolatada z okazji Bozego Narodzenia i jeden z naszych oratorian z Kurt Beer, dziewieciolatek (co widac na identyfikatorze)
Ten z kolei osmiolatek. Dnie i noce przy produkcji 1000 identyfikatorów sie oplacily ;)