halo,haloooo... wszystko gotowe? bo my tu juz gotowi do drogi! ...czyli btar Marco tuz przed wsiadaniem do mikrobusa
No,dzieci,jedziemy! Padre Alcibiades obecnie pelni funkcje przelozonego
Brat Lenin, kleryk na rocznej posludze w Bosconii (mial pecha,jego dziadek byl w partii komunistycznej i podsuflowal rodzicom to dziwne imie, ale jest kochany!)
A co to za mafiozo? ;)
Sullana, glowny plac miasteczka, byl miejscem jubileuszowym roku sw.Pawla, niestety zastalismy go zamknietym... :(
Most :)
Braciszek i siostrzyczka
Hmmm... cztery alternatywy poruszania sie po szosie :)
Zielone tereny okolopiuranskie. Gdyby z miejsca, z ktorego robione jest zdjecie, wspiac sie na wzgorze tuz za punktem widokowym i spojrzec w druga strone, widok bedzie "martwy": pustynny, piaszczysty...
Na tle rajskich pejzazy
Mleczko kokosowe, kokos swiezo nadciety :) Ale myslalam,ze to jest chociaz slodkie. Jakie bylo moje zdziwienie gdy sie okazalo,ze nie jest
taaaaaki zamyslony nad kokosem?
Brat Agustín jest zachwycony... I zamyslony jak zwykle
jeden, dwa, trzy... ile jeszcze trzeba by kupic...? :)
...A oto przeciwlegla wobec kramiku owocowego strona ulicy
Zblizamy sie do miasteczka Paita, kolejny punkt widokowy i Vilma na pierwszym planie. Swoja droga przesympatyczna osobka,jak juz przestala byc tak oniesmielona wizyta we wspolnocie
i "zdjecie nawzajem" :)
A widok wart zatrzymania samochodu!
...nawet na piaszczystym wzgorzu. Tutaj pustynia przechodzi w ocean
a po drugiej stronie ulicy...
No,dotarlismy, juz nawet samochod zaparkowany. Dwie gwiazdy pomagaja kochanemu padre Juanowi dotrzec do miejsca obiadu :)
Po drodze mijamy kosciol przy glownym placu miasteczka. I duze, kolorowe figury rodem z... bajek :)
A tutaj juz przy obiedzie, smakujac przepyszne ceviche przy dobrej muzyce na zywo
o, ktos tu komus podjada...? :P
Widok na przeciwna strone stolu, czyli padre Alcibiades juz nie od strony lysiny :)
Pojedynek fotografow
i przystan mijana po drodze do samochodu. W ten dzien swietych Piotra i Pawla przystan z lodziami nabiera glebszego znaczenia. Wracamy do Bosconii,by teraz na nowo wyplywac na glebie i lowic ludzi...