Fala już minęła. Na przeciw cmentarza.
Ku Osobowicom. Przy moście kolejowym po stronie cmentarza.
Tutaj wał opada. 13 lat temu było tu groźnie.
Po tej stronie wału zawsze wszystko jest zalane.
24 maja około południa. Wody o jakiś metr mniej.
Po stronie Odry wszystko zalane.
Betoniarnia na Popowicach.
Pod mostem.
Przystań.
Widok na most kolejowy.
O cyplu świadczą tylko drzewa.
W zatoce jeszcze woda płynie jak w głównym korycie.
I znów pod mostem.
W tych okolicznościach dom na wodzie to niezły wynalazek.
Rzut oka na wał od strony zatoki.
Czas wracać na ląd.
Lądowisko już blisko.
Zatoka przy poczcie. Gdzieś pomiędzy drzewami na drugim planie utonęła ul. Micheleta.
Szumiało w tym miejscu. Wodogrzmoty Osobowice!
Wody gruntowe zatopiły ogródki za placem zabaw.
Zatoka i Kozanów.
W kierunku czerwonych buków.
Zjeździły się wały.
Za tym drzewem po lewej jest wejście do zatoki.
Ofoliowaliśmy ponad 2,5 km wału.
Przed grodziskiem. Po lewej ostatni punkt oporu.
Wjazd na wał.
Parking.
Zakole przed śluzą.
Most autostradowy.
Przewężenie pomiędzy zatoką a grodziskiem.
Pierwsze zakole wału. Po lewej niewidoczne wejście do zatoki.
Gdyby nie folia i worki wyglądałoby jakby nic nie zaszło.
Woda w lesie. Podejście na wał na wprost wjazdu na leśne boisko.
Drzewa przeglądają się w wodach gruntowych.
Niemal od ul. Micheleta do parkingu przed grodziskiem cały las został podlany przez wody gruntowe.