Wrocław, wrzesień 2007. Tym razem zamówiliśmy podwójną klatkę - wygląda znacznie lepiej, prawda? No i wszystko się zmieściło :)
Ale i tak wystawy najchętniej przesypiam, za duży stres :/
A Dominika jak zawsze chyba ze trzy razy zmieniła makijaż :D
Ciągle mi ktoś do klatki zaglądał, normalnie spać się nie dało! ;)
Mrrrrau! ...A to co za rasa?...
Oj nie lubię, kiedy mnie zabierają z klatki w ten tłum obcych ludzi i kotów, brrr... dobrze, że jest ze mną moja pani!
Czekamy na ocenę sędziowską
Sędzia Martin Kabina (z Czech) też uznał, że jestem doskonała (...jakbym o tym nie wiedziała! ;) ...A wczoraj to samo powiedział Ireneusz Pruchniak :)
A tu już wrzesień 2008 - tym razem na wystawę pojechali Hiacynta i Alwin
...oraz oczywiście Dominika, niezastąpiona na tego typu imprezach!
Alwinek też zniósł wystawowy harmider nad wyraz stoicko
Luuuzik!
I na klatce sobie trochę poleżał - fajnie było, zwłaszcza że sąsiadów w tym roku mieliśmy pierwsza klasa!
Szkoda tylko, że nie chciało mu się patrzeć na odwiedzających, którzy owszem chętnie by mu w oczka zajrzeli ;)
Pani sędzia Eiwor Andersson ze Szwecji oceniała naszą Hiacyntkę
Obejrzała ją sobie dokładnie...
...a potem dała Ex1, dopisując na końcu: PROMISSING! :)
No pewnie, że obiecująca, jeszcze jak! :D
We wspólnej klatce było maluchom raźniej
Czekamy na ocenę
Alwinka oceniał nasz rodak, pan Marek Chadaj
Nasz kitek na wstępie próbował zjeść sędziemu ciasteczka, ale upomniany już był baaardzo grzeczny :))
Sędzia pochwalił przepiękny kształt jego głowy i imponujące futerko
... i również dał Ex1!
Jestem bardzo dumna z moich pięknych kotków! :)