Przygotowania do urodzin w toku. Doropha przygotowuje coś na ruszt. Babcia Wula jak zwykle się obija i nic nie robi.
Majka też się przygotowywała - grała sobie w jakąś gierkę :)
Babcia Wula i dziadek Marek obijają się jeszcze bardziej. Cały trud przygotowania urodzin spadł tym samym na moje wątłe barki :)
Na gości czekały takie między innymi specjały. Nauczony poprzednią wpadką zacząłem wszystko robic na długo przed przyjściem pierwszych gości. Mięcha starczyło.
Majka ćwiczy łażenie po murku. Zdaje się po to, by zaimponować swoim kolegom i koleżankom. A przy okazji ładną mi zafundowała perspektywę :).
Mały zoom na pysk mojej córy. Ładne dziewczę, nie ma co.
Pierwsi goście i pierwszy gorączkowo rozpakowywany prezent.
Babcia Wula i Zbychu.
Żona Zbycha aka Sylwia i żona moja aka Doropha.
Czegóś mi się Klaudusia wzięła i rozmazała. A;e ozór to ma długi, oj długi!
Trzy gwiazdki pod płotem. Jakieś knowanie się tu odbywa niesłychane...
Mieliśmy tam też takiego jednego majstra...
Starsze i młodsze pokolenie razem. Ot fajnie to wygląda :).
Uroki sporego tarasu - jest gdzie biegać! Majka w dziwacznej poniekąd pozie :)
Załamany Maksiu z wyrazem cierpienia na twarzy... Nieee, spoko! Maksio podziwiał samolot na niebie i tak go trochę wykrzywiło mrużenie się :).
Mój idol - Maksiu!
Najprawdziwszy pod słońcem krasnoludek, czyli Kornelka w pełnej swej malutkiej okazałości.
Pracownikom cukierni Kandulski gratulujemy znajomości ortografii :).
Doropha dzieli łup.
W pewnym momencie dzieciaki znalazły sobie świetną zabawę - postanowiły umyć nam murki. Dziwne ale potencjalnie przydatne. Za rok widzę sznur samochodów gotowych do umycia :).
"Wszyscy razem w jednym rzędzie"...
Tak jest, trzeba zadbać o każdy szczegół. Trzeba dbać o jakość swojej pracy :).
Trzeba zaplanować strategię takiego wszechogarniającego mycia. No i działa się narada...
Strategia obgadana - OGNIA!
Starzy siedzą, młodzi zaiwaniają aż mi się w obiektywie rozmazują. Dlatego właśnie łatwiej mnie przeskoczyć niż obejść :).
Trzeba też było umyć i drugi murek. To drugie tyle frajdy ze sprzątania. O kurczę, ja te panny wezmę do mycia podłóg, nie ma bata.
W międzyczasie chłopaki postanowiły przenieść mi pas ziemi na taras. Prace ziemne w toku...
Musiał nadejść ten moment - TAŃCE! Oj, rozbrykała nam się tam młodzież nieco...
Majka mi tu podpowiada, że to zdjęcie Klubu Dziewczyn. I wszystko jasne.
Klub Dziewczyn bryka!
Ania z Marysią. Tak, Marysia RZĄDZI! :)
Majka czymś strasznie załamana :).
Kuniec imprezy. Goście poszli a my dojadamy resztki.
Dziadek Marek i Doropha. Oczywiście z fają. Już niebawem się to skończy.