Karakol
ostatnie zakupy na bazarze
cały arbuz za 3 złote
ostatni przepak przed wyruszeniem w góry
nasz transport do bazy Mayda Adyr
niestety psuł się co 5 minut i podróż zajęła nam 8 godzin
a tym polecimy do bazy na pólnocy
na szczęście nie mieliśmy nadbagażu
niezależnie od nas działała Ola z Grzesiem ( również KS Kandahar)
ostatnie naprawy przed odlotem:)
lecimy.
baza kirgizka
po wylądowaniu
nasz obóz
niestety wciąż nie widzimy naszej góry ... w chmurach zwornik Czapajewa 6120 metrów
Jacek przed wyjściem do jedynki
moja skromna osoba
Ola i Grześ w drodze do jedynki
miało nie być lawin.. podejście do obozu 1
początek poręczówek
Patryk
obóz pierwszy ok 4500 m.n.p.m.
i w dół
a w bazie ciągle pada
wreszcie po 3 dniach pierwszy widok na Chana
wreszcie słońce i nasze góry
widok z WC
i znów w górę
Chan Tengri
Ola
w drodze dwójki
obóz drugi 5450 m.n.p.m.
prace obozowe
obóz pierwszy widziany z góry
spacer spacer po lodowcu Inylchek
pozostałości po starej rosyjskiej bazie
kto zgadnie jaka to flaga???
jeszcze dzień wcześniej przechodziliśmy tym "mostem"
baza kazachska
znów w jedynce
i w ten sam dzień idziemy do dwójki
dwójka 5450 m.n.p.m.
w drodze do trójki
Chan w zachodzącym słońcu
powrót z ataku szczytowego
powrotów ciąg dalszy
ostatnie zejście
wreszcie koniec
śmieci trzeba znieść nie tylko swoje
meandrująca rzeka na lodowcu
ostatni zachód słońca i pożegnanie z Chanem
lecimy w doliny
Chan tym razem od strony południowej
Karakol - wreszcie łózka i pościel
mieszkańcy Kampingu
cerkiew w Karakol
okolice Karakol
jedziemy nad jezioro Issyk Kul
Bishkek stolica Kirgizji
na bazarze
"masarnia"