Startujemy we wtorek 21 lipca z Białegostoku. Trasa: http://toosh88.webnode.com/s%C5%82owacja%202009/trasa/
przez Wojszki w kierunku Bielska Podlaskiego
pierwsze komary
takie znaczki będziemy spotykać często
przez Siemiatycze dojeżdżamy do Łukowa
gdzie nocujemy w harcówce Rafała.B
dystans pierwszego dnia to 195km
Rafał odprowadza nas na drogę na Kock
przed Lublinem zaczynają się pagórki
Lubliński zamek
i starówka
potem przez Nałęczów
pierwsze podjazdy
do Kazimierza Dolnego, koniec drugiego dnia, dst 150km
najcieplejszy dzień wyprawy
kolejny raz przekraczamy Wisłę
Mauzera boli ścięgno
więc na sandomierskim rynku postanawia wracać do domu pociągiem
a ja przez owocowe sady jadę w kierunku Ujazdu
gdzie trzeci dzień kończę pod największymi ruinami zamku w Polsce, dst 145km
jadąc w kierunku Mielca
mijam tratwę z czterema (podobno) ekologami, którzy chcą spłynąć aż do ujścia Wisły
Baranów Sandomierski
semislicki nie za dobrze spisują się na asfalcie
do Tarnowa
zjazdem obok
Żydowskiego cmentarza
Jagiełło (?)
i ratusz, czwarty dzień kończę 10km za Tarnowem, dst 140km
jest sobota, a w niedzielę jestem umówiony ze Sławkiem na start trasy wokół Tatr
jadąc rowerem nie zdążyłbym zwiedzić Krakowa, poza tym pada deszcz, więc wsiadam w pociąg
wysiadam przed Krakowem i jedziemy do Golkowic zostawić bagaże
i na lekko przez pagórki w stronę miasta
smoka wawelskiego też dotknął kryzys, nie zieje jak dawniej
jeden z tysięcy krakowskich kościołów
i jedna z tysiąca uliczek
deptak dookoła Sukiennic jest rondem ;]
brama floriańska
przez Łagiewniki do podkrakowskiego miasteczka na nocleg u mdudek, dzień piąty 75km rowerem + 80km pociągiem
Tu na część wyprawy dookoła Tatr dołącza się Sławek z Krakowa
przez małe wsie trasą Bursztynowego Szlaku EuroVelo jedziemy w stronę Zawoji
pierwsze górki
w stronę pierwszej poważnej przełęczy :)
Przełęcz Sanguszki (482 m.n.p.m)...
szybkie smarowanie łańcucha
i odwrót z trasy EuroVelo w kierunku szosy
jazda Sławka metodą 'na pusty żołądek' powoduje pierwszy i ostatni poważny kryzys
w Zawoji, 9 z 25km podjazdu na Przełęcz Krowiarki
"Najwyżej położona szosowa przełęcz w całości znajdująca się w Polsce"
pod koniec kilka serpentyn
jeszcze kilka metrów do słupa z tabliczką
i pamiątkowe foto na Przełęczy Krowiarki (1012 m n.p.m.) http://www.genetyk.com/podjazdy/krowiarki2.html
podjazd 2:30h, zjazd 0:20h
za Zubrzycą szukamy miejsca na nocleg
,rozbijamy się na polu obok kapliczki między Babią Góra i Tatrami
camping 'Z widokiem na Tatry' 0 zł / osobodzień
dzień szósty kończy się po 121km
przez małe problemy z przerzutką Sławka startujemy trochę później
jeszcze tylko ostatnie zakupy przed granicą
i jedziemy w kierunku
granicy w Chyżnym
za Zuberecem przez Vyšne Hutianske sedlo (950 m n.p.m.)
górale się zdziwili, że jakiś sakwiarz daje radę jechać im na ogonie ;]
Przełęcz "pod Holicą" (1120 m n.p.m.)
kilkanaście minut czekania na Sławka
i można jechać w dół
w kierunku Liptovskiego Mikulasu
Liptovski Mikulas - tu zaczyna się 43km podjazd pod Szczyrbskie Pleso
jest już późno, więc robimy szybkie zakupy
ciekawe ile kosztuje mieszkanie pod nadłuższym mostem na Słowacji >
przez Podzamok
i Prybylinę
na kolejny nocleg 'z widokiem', dst 108km
Suchy hradok, Velka kopa
i Krywań
ponad 30 letni prymus
po 40km podjazdu widać nasz cel
Szczyrbskie Pleso (1360 m n.p.m.) http://www.genetyk.com/podjazdy/szczyrbskie1.html
krótki zjazd do Tatrzańskiej Polanki
i zaczynamy podjazd pod główny cel wyprawy
i po 7,5km w 1:40h widać cel, średnia 4,5km/h ;)
Śląski Dom (1670 m n.p.m.) ! http://www.genetyk.com/podjazdy/sliezsky1.html
szybki zjazd
i przed Lendakiem się rozstajemy, Sławek jedzie do Zakopanego na pociąg,
a ja w stronę Czerwonego Klasztoru
ostatni rzut oka na Tatry
trzeci podjazd tego dnia
woda się kończy, słońce zachodzi
ale 'na szczęście' Czerwony Klasztor to turystyczna miejscowość
-'I ile pan tu jechał? Miesiąc?' - Tydzień ;]
Nocleg na hali, 126km
Kolejnego ranka podjazd na 985(?)m, a można było jechać po płaskim wzdłuż Dunajca ;]
wjazd na ścieżkę rowerową przełomem Dunajca
ze Szczawnicy dzwonię do Marka z Nowego Sącza, będzie w domu dopiero za dwa dni, więc jadę do NS dookoła
przez Chyżne
Nidzicę
i 846m Przełęcz Knurowską
panowie jeżdżą turystycznie po Alpach, tak jak Michał po Mazurach - sakwy z tyłu w busie ;]
lepsze od epo
nocleg przed Starym Sączem, 88km
już niedaleko
ale po drodze odbijam na Przechybę
pełno takich w górach - projekt Orlik 2012
po 2:20h podjazdu ;]
za tabliczką nikt nie wzbrania
ostatnie kilkaset metrów szutrem
i szczyt, Przehyba (1175 m) http://www.genetyk.com/podjazdy/przehyba1.html
panorama Kotliny Sądeckiej
a z drugiej strony Tatry za chmurami
widok na ten sam maszt 25 minut później
krótkie zwiedzanie Nowego Sącza, kolacja, pranie i nocleg u Marka.Transatlantyka
dystans dzienny 57km
skrajem Beskidu Niskiego
przez dworek obronny w Szymbarku
na kolejny nocleg 50km przed Przemyślem, dystans dzienny 145km
w Przemyślu można, w Tarnowie można, w Krakowie, Zamościu, Chełmie też, tylko w Białymstoku nie...
i przemyślski niedźwiedź
pięć sosen, panowie ze straży granicznej się nudzili i koniecznie chcieli obejrzeć mój dowód, gdzie? po co? dlaczego? no to powodzenia, nocleg za Lubaczowem, dystans 146km
przed Zamościem kolarz z forum podrozerowerowe.info powiedział, że kilka minut przede mną jedzie sakwiarz, przez 20km podciągnęli, podepchnęli, ale niestety nie udało się go dogonić aż do Zamościa
po rynku kręciło się kilku sakwiarzy, jechali w tym samym kierunku co ja, pociągiem
w stronę Chełmu
kilkanaście kilometrów przed Chełmem sakwiarze z Zamościa minęli mnie... taksówką ;)
Chełm
nocleg przed Cycowem, dystans dzienny 170km
miał być ostatni, rekordowy dzień - 270km z sakwami
po 125km zaczęło zbierać się na burzę
ulewa, grad, potem 3h jazdy w deszczu
i rozbijam się na nocleg za Siemiatyczami, dystans dzienny 201km
następnego dnia wstaję późno,
bo Tour de Pologne startuje późno z Bielska Podlaskiego
po godzinie jazdy zaczynają jechać pierwsze samochody ekip kolarskich
potem samochody reklamowe
i pierwsza ucieczka w składzie:
Bjoern Schroeder, Laszlo Bodrogi i Olivier Kaisen od którego dostaję bidon ;). Zdjęcie pochodzi z www.bikeworld.pl
kilka minut później peleton
jadą spokojnie, machają, włosi(?) komentują moją koszulkę 'oooo sicilia!' ;]
a kolejny Quick Stepowy wyciągnięty z rowu
jeszcze tylko most przed Wojszkami, potem 15km asfaltu
i jestem w Białymstoku
a tu znowu góry,
a najlepszy fotograf z białostockiego rynku robi mi ostatnie foto ;] Dystans całkowity: 1974 km/15 dni.