Szaro, buro i pada deszcz ale jedziemy!!!
Nad lodem trochę wody.
Nie ma Zdzicha więc ognisko rozpalamy sami.
Oni już tu byli!!! Wandale...
Nasz przerębel ładnie wygląda z daleka.
Przelatujące dzikie gęsi, chyba???
Misio postanawia sie wykąpać...ja nie!
Pada, więc "rozbiórka" pod daszkiem.
Oprócz butów jeszcze i rękawice.
Huuura, do przerębla...
A tu niespodzianka!!! Dziura zamarzła, a my nie mamy siekiery!!!
Drugi przerębel to samo!!!
Misio był niepocieszony....
A kiełbaski smażyły się same.
My poszliśmy ....
...nazrywać bazi!!!
Resztki śniegu.