Spotu bardzo popularnego splendor wielki.
Na pierwszym planie funkcjonalny gadget surfingu arktycznego, tzw: surf-termos. Nie bez powodu, po sesji przy 5st.out sięgnięcie po taki termos przywodzi na myśl odnalezienie legendarnego Graala.
Seson osłabiający, jednak zarejestrowano ogień w pobliskim, przydrożnym rowie i teraz już nie można powiedzieć, że w tym roku w ogóle nie było na wodzie dymu.
Im mniej wody, tym więcej plaż: stwierdzono, że proporcjonalność i prawo symetrii obowiązują.
Wzburzone jak tafla na codzień dno odzwierciedla srogie warunki, panujące tu przed milionami lat i jeszcze do niedawna.
Nie bylejakość - poetyckość powalająca.
Choć jeden podpis, który nie brzmi pretensjonalnie, tak dla równowagi. BUAHAHA.
Zaczepny freeride za chwilę zostanie wyzwany do obrony porywem rzuconym przez tego rozjuszonego cumulusa. Naprzeciw będzie zwodowany oręż w sile 104/5,3. Przwidywany czas stawiania oporu - 30sekund/jeden hals. Cóż, rodeo to też nie trud mrówczy...
Obiektywem w obłokach. Bujam.
Akwenu Potencjał niebywały zdemaskowany w piramidzie smug energetycznych światłocienia.