Tym razem na żaglowce patrzymy z góry :) Bardzo ciekawa perspektywa.
Z naszego lokum moglibyśmy obrzucać najbliższe jednostki ogryzkami jabłek. Może właśnie dlatego nie można było otwierać do końca okien? ;-)
Na pierwszym planie barkentyna Thalassa.
Zaległości ;-)
Windą do nieba, a przynajmniej na taras widokowy wyższej z wież Sea Towers.
Tej jednostki nie mogliśmy nie zauważyć. Szkoda, że nie udało nam się wejść na pokład i obejrzeć, jak zmieniły się po remoncie stare kąty.
Nok bukszprytu Pogorii.
Sławetna rufa Pogorii...
Psyche uwiecznia kolejny "bałagan w przestrzeni". Efekty można znaleźć w jej galerii z tej imprezy.
A to inny przykładowy bałagan w przestrzeni - mocno zagęszczony :)
Paralotniarz plątał się wśród olinowania.
Dużo kresek rozmaitej grubości.
Rej, że hej..
Sedov, od dołu do góry.
Burta Sedova - widać jeszcze ślad po poprzedniej nazwie żaglowca: Kommodore Johnsen.
Bukszpryt Sedova.
Z serii okienkowej: rdza i zieleninka :)
Noki rej i szczotki do mycia butelek :)
Radziłbym nie wpadać do tej wody...
Psyche i tajemnicze zielone światło.
Zmiana obiektywu.
Nieźle wyglądamy :)
Port jachtowy w obiektywie psyche. Tak właściwie to chyba w filtrze UV? ;)
Psyche poczciwa. No nareszcie ona TEŻ ma takie zdjęcie, hihi :)
Syrenka - farbowana blondynka.
Stary dobry Zawias - mój pierwszy kontakt z Morzem kilkanaście lat temu :)
Sesyjka?
Nasz weekendowy domek. Ten w oddali, niestety...
No takich widoków to jeszcze w żadnej noclegowni nie mieliśmy!
Łoże z widokiem na port :)
Są ważniejsze rzeczy niż gapienie się na licznie zgromadzone wielkie żaglowce!
Siedov odchodzi od nabrzeża z pomocą holowników.
Jak za dawnych czasów...
Pogoria wychodzi w morze. Dwa dni później, u wybrzeży Finlandii, straci wszystkie maszty :-(
Zawias też już odcumował.
Reda się zapełnia.
Norweska fregata Sorlandet na holu.
Basen Prezydenta pustoszeje. Pomyślałem wtedy: "ech, zostanie tylko statek-muzeum Dar Pomorza". Myliłem się :-)
Fiński Valborg stał niemal pod naszymi oknami. Jeśli Wam się wydaje, że widzicie na jego pokładzie Świętego Mikołaja... to Wam się nie wydaje :)
Wesoła ekipa Valborga :-)
Portowe mrówki, a może raczej woły robocze - holowniki szykują się do następnego zadania.
Trudno nam w to uwierzyć, ale Dar Pomorza szykuje się do opuszczenia swojego stałego miejsca.
Salut wodny dla żaglowca-legendy :)
Po prawej wielkie święto żaglowców, a po lewej... dzień jak co dzień.
"A ci, co tego ranka na brzegu chcieli stać ujrzeli piękny widok, żaglowców wielkich świat" - ta piosenka Smugglersów jest niezastąpiona przy takich okazjach :)
Parada
Jabłko w korku.
"Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy?"...
Psyche zaatakowała poważny stary telefon Tym Jej Śmiesznym Małym Aparacikiem :)
Bar dworcowy w Kutnie. Mamusiu, jak tu pięknie!
Sroka :-p