Zdjęcia robione z pociągu, to już była godzinka, najwyżej dwie do celu: LUBLINA.
I na koniec filmik z jazdy o_O; Trochę nudny, ale co tam; zostawiłam go na pamiątkę :).
Kot gospodyni. Wredny! Najpierw pokazywał mi miłość, a później się na mnie obraził...
Miau?
Czy mi się wydaje, czy on jest zadufany? :P
Coś łapie!
Widok z 9 piętra z mieszkania gospodyni ;).
Zwykle łapał jakieś ćmy i dziwne latające rzeczy...
Centrum handlowe. To było bodaj w pierwszym dniu spędzonym w Lublinie całościowo (niedziela). Potem polazłam do Parku Bronowice, o ile dobrze pamiętam nazwę tegoż :).
A to jakiś park, najprawdopodobniej bronowicki właśnie, bo Saski czy Ogród Botaniczny później będą.
o_O; Planty to to nie są, ale chyba ogrodnicy miejscy uwielbiają kwiaty w kolorach pomarańczowo-czerwonym...
Łaaadne :)!
Plac po Farze: te mury zrobiono bodaj w 2004 roku i teraz udają zabytek :P. Na pewno kiedyś nim się stanie ;). Ale klimat fajny ^_^
To chyba nie jest najprezentatywniejszy widok z Lublina...
To bodaj Plac Wolności. Fontanna przedstawia dawną wieżę ciśnień, która była ponoć spalona tak w pierwszej połowie XX w.
Z tego, co mi mówiono to ten budynek po prawej to najlepsze liceum w mieście :).
O, czyżby tzw. Krakowskie Przedmieście? Istotnie, jest ładne prawie jak Kraków ;)
Ten koleś z rogami po prawej to symbol Lublina ;). Ciasteczek regionalnych w postaci rogów tegoż typu nie udało mi się nabyć, ale to będzie na następny raz ^^
Zamek :)
Brama... Grodzka? Oo;'
Bardzo mi się podobają te wzorki!
Plac Zamkowy!
Strrrasznnie ssięę bbałłamm w jjeddnnąą i ww ddrruuggą strronnę wchodzić na wieżę katedralną, ale dla TAKICH widoków - WARTO!
Z góry te wszystkie domki są jak klocki... :)
Panorama nocna ;)
Bardzo mi się podoba ;)
To jest w Saskim :)
KUL. A ja myślałam, że KUL będzie wyglądał jak kula.
Prawda, że czarujące?
miał :)
Ogród Botaniczny. Ok - w całym Lublinie jako mieście się nie zgubiłam, ale w zasadzie w Ogrodzie Botanicznym samym już się pogubiłam ;) Trochę dlatego, że weszłam od strony wejścia służbowego xD
To jest kot. Kot się znalazł w Ogrodzie Botanicznym. Śliczny kot.
^^
:D Perełka!?
Łojej ;)
Dworzec Główny w Lublinie... Porypało mnie, przesiedziałam tam z kilka godzin xDD
Pozdrowienia dla tej Pani i tego dziecka, gdyby tu kiedyś zajrzeli! :)