Nudy na lotnisku. Hong Kong.
Wszędzie daleko!
Katedra Sydney
Dwudziobowiec.
Pora się wymoczyć w oceanie.
Słynny budynek opery.
Każdy wie co to.
Kontakty z policją mogą być miłe!
"Latające lisy" czyli wielkie rude nietoperze.
Widok z Wooloomooloo
Papugi...
Takie sobie parkowe wróbelki :)
Każdy tu musi zrobić sobie zdjęcie!
Wieża TV. Sydney.
Pociągi jednoszynowe przejeżdżają wewnątrz domów. Można wysiąść prosto w sklepie.
Widok z wieży telewizyjnej. Jest tam oczywiście restauracja gdzie można zjeść stek z kangura :)
Jak widać po skończeniu budowy dźwigi zostają.
Retro statek z restauracją.
Akwarium
Akwarium w Sydney.
Koale jak zwykle narąbane :)
Nażarty kangur.
Mombat
Ten pomnik, to wizualizacja pewnej aborygeńskiej legendy.
Z obawą szukałem węży i innych paskudztw
W drodze do Uluru
Kata Tjuta
Ach te muchy. Muchy są tam wyjątkowo agresywne!
Na Uluru można wejść, choć nie jest to mile widziane przez Aborygenów. To ich święte miejsce.
Uluru
W oczekiwaniu na wschód słońca.
Misiek.
Wygląda jak tajemnicze wejście do środka.
Baaardzo gorąco.
Nasz niezawodny Nissan Patrol.
Nie wiem co tam było :)
Kings Canion
W drodze do Alice Springs.
A wszędzie czerwono.
Nie wiem jak dzikie konie radzą sobie na pustyni.
W Australii żyją w najlepsze dziko wielbłądy!
Czsami w tym miejscu płynie rzeka!
Widok z balonu na drogę do Alice Springs
Udało się szczęśliwie wylądować.
Feroza w Australii wciąż ma się dobrze!
Pociąg drogowy w Alice Springs
Zamiast reniferów.
Nad Wielką Rafą
Do Wielkiej Rafy!
Walka o ogień.
W Górach Błękitnych
Kuranda
Retro pociągiem do Kurandy.
Cairns
Wielka Rafa z samolotu.
Brisbane
Roots
Gold Coast
Gold Coast - plaża
Mocząc nogi w Pacyfiku..
Owocowy samolot.