Edynburg - zamek.
Jeden z ciekawych zakątków.
Ciekawych ludzi można spotkać wszędzie.
W krzywym zwierciadle.
Panorama z zamku w Edynburgu.
Nieodłączne gadżety prawdziwego turysty. :)
W zamku.
Podziemne więzienia.
Pokazy multimedialne w podziemiach.
Sierpniowy festiwal w Edynburgu - pokazy uliczne.
McCondom... ;)
Przyuliczne sklepiki.
To również w ramach festiwalu.
Royal Yacht Britannia - Her Majesty's former Royal Yacht.
W środku.
Widoczek w trasie.
Stateczek, dzięki któremu dotarliśmy na urokliwy i odcięty od świata półwysep.
Mały spacerek wzdłóż wybrzeża.
Rainbow Country.
Grzbiecik - jakieś 500 m.n.p.m., start z poziomu morza. Żadnej ścieżki, krzaczory, że czasem się w nich znika całkowicie. Dwie godziny podejścia.
Na górze.
Typical view in Scotland.
Ale jakie widoki z góry...
W schronisku, warunki prawie jak w Chałupie Elektryków. Na zdjęciu Arthur.
Arthur i Marc.
Jeden z niewielu momentów gdy było coś widać.
Na jednym ze szczytów, widok jak zwykle.
Krótkie chwile na zdjęcia do reklamówek.
Zarz będę na tej górce.
I jestem. Widok jak zwykle.
Sztuczna ścianka wspinaczkowa.
Zamek, w którym kręcili Jamesa Bonda, u wrót wyspy Skye.
Schronisko na wyspie Skye.
Wytwórnia Taliskera.
Skansen.