Kto rano wstaje ....
... ten może załapać się na wschód słońca :)))
na Leskowcu ...
widoczność tego ranka była bardzo dobra, Tatry prawie jak na dłoni...
Tatry i Babia ....
mgły w dolinkach...
taki sobie pieniek...
ostatki jesieni w świetle wschodzącego słońca...
"Tatry" :-))))
"Orla Perć" w skali mikro :-))))
widok na północ....
ja... :)
brzozy...
miejscami było poniżej zera ....
szron ....
Potrójna...
pierwsze skałki...
natura...
szlaku ciąg dalszy...
dwa słońca...
... i następne skałki...
skrzyżowanie szlaków pod Smrekowicą...
do wodopoju 5 min :)
obalony szlak...
skrzyżowanie szlaków Anula
zaczyna się rezerwat...
mchy w rezerwacie Madohora
skały Łamanej Skały ...
tablica ścieżki edukacyjnej...
górna stacja wyciągu na Pracicy ...
skałki...
rezerwatowe skałki...
jeszcze raz Anula...
paprotka nie ma łatwego życia....
a teraz skręt w prawo... jaskini szukać...
wodopój w lewo, a ja prosto...
to chyba tędy...
las bukowy...
znalazłem...
trafiłem... :)))
hurrraaa :))))
prysznic :-)))
od wewnątrz...
mchy i inne "gluty" ...
jaskinia...
wodospady....
wodospad mniejszy...
wodospad większy ...
glon...
czas na powrót... 14:20
znowu skałki... ale jakby z drugiej strony :-)))))
buki...
jest już około 15:10, widać smog. Rano prawie go nie było...
cienie co raz dluższe...
ja-2 :)))
pieniek - mnie się podobał :)
widok z Leskowca na Pilsko i Romankę...
Tatry jakby za mgłą...
ktoś do mnie macha... :)
brzozowa kalamita...
słońce zachodzi...
i to już koniec - :)))