Dworzec w Jeleniej Górze, przesiadka. Gosia wyjmuje gitarę i zaczyna grać na środku dworca.
Maciek foci.
Dżo zmieniła kolor włosów, teraz pasuje do ubioru.
Sylwia (tururururu ;]) i Dżo.
Rozmazany Igor, chwilowo zamulony Wojtek i pozujący Fifi (hiob ;]).
Niezbyt częsty widok.
Dwie generacje.
I witamy w Szklarskiej Porębie.
Pociąg i duużo śniegu.
Wychowawcy - pani Lila i Lucyna. Ta druga jest reprezentantką Polski (z efektami) w wyścigach psich zaprzęgów.
Sylwia, Monti, Banan i Maciek ;D
Widoczek sprzed budynku stołówki.
Cóż, zaświeciło słońce, to Kuba z Bartkiem uznali że można się poopalać.
Widok na Śnieżkę z pędzącego autokaru.
Fifi radosny i szczęśliwy.
Stadko zwierzaczków nas spotkało.
Idą ludzie.
Widoki z autokaru.
Park Miniatur, Kowary.
Śnieżka widoczna z Parku Miniatur.
Wersja miniaturowa Śnieżki.
Kościół w Kowarach.
Mini zamek Chojnik.
Przewodnik po Parku Miniatur i kawałek mojego rocznika, do tego ksiądz dyrektor.
Pani polonistka, kolejna część mojego rocznika.
Zamek w Książu? Tak, ale miniaturowy.
Wchodzimy na skałę w pobliżu Szklarskiej. Widok na Szrenicę.
Szrenica w całej okazałości.
Widok na kawałek Szklarskiej Poręby (która podobno rozciąga się na przestrzeni bliskiej przestrzeni Londynu) i pasmo Szrenicy.
Spodobało mi się w tamtym miejscu, miło, przytulnie, nie za wiele miejsca, ale za to świetny zasięg telefonii komórkowej, doprowadziłbym prąd z miasta, podłączył laptopa, internet komórkowy i mógłbym tam mieszkać ;D
Michaś męczy Karolinę, reszta bawi się aparatem.
Banan czają się z Sylwią jak najdalej od [tururururu ;]]
Dżo wpatrzona w odległe rzeczy.
Witamy po stronie czeskiej.
Lisia ścieżka - edukacja dzieci odnośnie natury.
Ekipa, która zapłaciła dodatkowe 15 zł, by zajrzeć do Harrachova.
Wodospad Mumlavy. Mimo, że mniejszy, moim zdaniem ładniejszy niż te polskie.
Lansuję się twarzą.
Woda ładnie płynie po granitach.
Mniejsze skocznie w Harrachovie.
Cyp chciał fotę, to ma.
To i ja też mam.
Skocznia mamucia.
Widok na Harrachov - dużo bardziej zadbany niż Szklarska Poręba.
Skocznie K120 i mamut.
Ciekawostka z Harrachova - przedszkole (żłóbek?) i winiarnia w jednym budynku.
Wodospad Kamieńczyk.
Michaś wyglądający jak czterdziestka.
Mój pokoik. Lustro jest, tapczan jest, pejczyk jest. ;D
Słuchawki nieodłącznym atrybutem Mateusza.
A niech sobie pograją w piłkę, mi już się nie chciało, wolałem posiedzieć u dziewczyn ;D
Zrobiło się cieplutko, więc ludzie zdecydowali się na poobiednie opalanie.
Gosia usiłuje naciskać na nogę Bartka, w tle jeden z samochodów pana Daniela (skąd on brał te wszystkie auta? pani Lila twierdziła, że bierze co stoi na parkingu ;])
Pani Lila jak zwykle ma cudowną minę gdy ja jej robię zdjęcie.
Nibystudio nagraniowe, nagrywamy naszą nibyaudycję radiową (Ecie Pecie FM), ja byłem przedstawicielem emo w dyskusji ;]
Maciek robi za spikera.
Reszta czyta tekst i się gapi.
Pan słucha, nagrywa i wydaje polecenia, ksiądz patrzy, Gosia foci.
Skwer Radiowej Trójki w Szklarskiej Porębie, bobslej na samym środku.
Kolejny dzień chodzenia po górach i tym podobnych, kolejny ciepły dzień, kolejny dzień z panem Danielem.
Kamień Chybotek i Dagmara przed nim.
Wodospad Szklarki.
Wolna miłość! Tak, jest wiosna, mają prawo.
Nowy podlizuje się pani Izie.
Wracamy. Maciek siedzi z Dżo.
Sylwia rzuca się na Cypa, słuchawka w locie, ja jak zwykle wyglądam co najmniej dziwnie.