Dzień Dziecka! Zawody o tytuł Dumy Katola czas zacząć.
Taką reakcję mniej więcej wywoływał mój wygląd.
Reakcja jednak nie trwała długo, po chwili istoty fotografowane potrafiły powrócić do majestatycznej pozy.
A to już przygotowania.
MHROOOK! Chciałoby się powiedzieć. Zero bladych części.
Z każdym rokiem, coraz więcej facetów przebiera się na takie okazje w damskie ciuszki. ;>
Zaczęły się prezentacje klas. Aparat przejął Maciek.
1a gim?
Dżo jako... Mumia?
Fifi jak zwykle szczęśliwy. Rozumie się, pierwsze gimnazjum ;>
Tutaj może aż tak dokładnie nie widać, ale warto spojrzeć na włosy. Wtedy już zrozumiałym staje się, czemu mój widok budził takie zaskoczenie u istoty z pierwszych zdjęć.
1b gim, zdaje się.
1c gim. Niby UFO, ale wielu myliło z pszczołami.
2a gim. Chyba najlepszy występ, uwielbiam te wstrętnie piskliwe hinduskie melodyjki.
A teraz wszyscy razem, w ćwierćkółeczku, i kręcimy bioderkami! Raz dwa raz dwa!
2c gim. Na początku zapomniały włączyć mikrofon, więc był dubel.
Tamte pokazały front, to my pokażemy... tyły! 3a gim.
No dobra, publiczność jednak jest tam. Tych robotników za płotem trochę za mało.
Oł jeee, disko! Przy okazji stwierdzam, że jednak istnieją ludzie chudsi ode mnie.
1 LO, tylko która...
Też jakaś pierwsza LO. Matrix?
I teraz z półobrotu, jak mistrz Chuck.
2b LO. Egipt. Jako gość specjalny kościotrup z sali nr 12, w częściach. Łapki trzyma z tyłu Kuba.
2c LO. Wchodzimy. Spontan!
No co? Nie działacie?
I Maciek musiał zająć się robieniem fotki zacieszowemu Fifiemu, zamiast focić naszą kanapkę! Za to powinien zginąć. :D
Aparat przekazany w kolejne dłonie, zresztą całkiem ładne. Prezentacje Miss i Mistera.
Tak, pomacham trochę tymi pomponami, i może wygramy!
Kwiatek prezentuje kaloryferek.
Patrycja, czy może w tym wypadku Patrycjusz, prezentuje chód marszowy. Idzie dobrze.
Zawiało płaszczem.
Nasz licealny sztukmistrz-czarodziej i jego pomocniczka.
"Harry, wyczaruj mi coś z tego kapelusza!"
Masakra pluszaków! Ratunku!
Osobnik przebrany za istotę płci żeńskiej udaje bobra, który zna tysiąc bitów, a osobniczka przebrana za istotę płci męskiej czesze mu włosy. Na nodze.
"Tak, Ty!"
O, bijmy pokłony przed Kubo-Faraonem i jego Miss-ką!
(miss-ka to to pod pachą, jakby ktoś nie zauważył)
Cóż, u nas niedobory, więc na bezrybiu i Kula Misską.
"Do boju!" Ej, ale czemu mam wrażenie, że już było po wszystkim, jak robiłem to zdjęcie?
Maciek, następnym razem idź do toalety. ;>