Fragmenty próby.
Fylypek.
Szkoła się zebrała w sali TDK z okazji Dnia Uzależnień, jako że najpierw miejsce miało przedstawienie, później licealiści mieli spotkania odnośnie uzależnień.
"Sala szkolna" na przerwie.
Narratorka.
Fylypek jako grzeczny uczeń, który następnie robi karierę na miarę Ryśka z Gdyni ;]
I przybyła pani nauczyciel.
Lissek będący menelem 10 lat później.
Bartek jako główny bohater scenki, również 10 lat później.
Bitwa o miejsce na "ławeczce".
Sylwia również 10 lat później. Miała studiować prawo, trochę jej nie wyszło, i została... cóż. :D
Gosia jako żona Bartka.
Bartek wraca nachlany do domu o 3 nad ranem.
Dzieci Gosi i Bartka ;)
Wierszyki o tacie-pijaku.
Tatuś się wściekł. Za chwilę rzucił się na nie, zatrzymała go żonka, ale trochę nie wyszła im synchronizacja, i zamiast jak walka, wyglądało to, jakby się całowali.
"Opuszczamy cię!"
Bartek się obudził, i zreflektował. Chce zmienić swoje życie ;]
Czy tylko mi się wydawało, że te monologi były "leciutko" sztuczne?
To już koniec tego cudownego przedstawienia, pani wicedyrektor jeszcze coś ma do powiedzenia, grających przepraszam, że użyłem ich realnych imion zamiast tych ze sztuki, ale po prostu nie zapamiętałem, kogo grali ;]
Paula i Dżo pożerające drugie śniadanie w przerwie wykładu karmelity bosego odnośnie alkoholizmu, wykładzik nawet ciekawy.